Tak łatwo nie zauważyć

Gdybym nie wiedział, przeszedłbym obok kompletnie nieświadomy istnienia tej artystycznej wysepki w sercu miasta. Nawet bym się nie obejrzał. Co więcej – wiedziałem – a mimo to początkowo krążyłem labiryntem alejek między wewnętrznymi podwórkami i pasażami, zanim skręciłem, gdzie trzeba. I po raz kolejny przekonałem się, że warto – w podróżach, i w życiu – schodzić czasem z utartego szlaku i wyrwać się wygodnemu, acz często bezrefleksyjnemu już głównemu nurtowi.

Czytaj dalej

Sklejone życie

Miasto rozkrojone nie tylko na dzielnice. Posiekane podziałami głębszymi niż dno rozpływającej się między jego wyspami i kanałami Sprewy. Rozdarte między światowymi potęgami, wpływami i wartościami. Dziś – sklejone – oferuje podróżnym cały świat w jednym miejscu, pełnym nadających mu tylko charakteru blizn trudnej przeszłości. Oto jak zachwycił mnie Berlin.

Czytaj dalej