Rejs

Na fotelu tuż za mną samotną brunetką wstrząsnęły kolejne torsje. Po przeciwnej stronie szczupła Rosjanka nie otwiera oczu ani na sekundę. Dokładnie za nią leży zwinięta w kłębek drobna Koreanka. W zwisającej ręce trzyma czarną foliową reklamówkę, do której trafi za chwilę kolejna porcja wymiocin. Oto powrót z rajskiej wyspy.

Czytaj dalej

Reklamy

Między oddechami…

Płuca kurczą się pod wpływem ciśnienia do rozmiaru dwóch zaciśniętych pięści. Od ostatniego łyku powietrza minęło już kilka minut. Na Gili Trawangan na nowo definiuję oddech.