Soto ayam

Kilkuletni malec wdrapał się na chybotliwy, zbity z nierównych desek stół i po kilku krokach jego bose, pulchne stopy zatrzymały się dokładnie przed miską mojej zupy.

Przykucnął i pogodnie coś gaworząc obdzielał sprawiedliwie uwagą mnie i dopiero co napoczęty przeze mnie posiłek. Na co miał większą ochotę? Na kontakt z egzotycznym nieznajomym czy na aromatyczne danie? Sytuacja na pozór zabawna – ale co tu począć z ciekawskim malcem, na którego podwórko zostałem zaproszony, a który ma ochotę wdrapać Ci się na kolana i dobrać do obiadu?

IMG_0708

Pod możliwie najprzyjaźniejszym uśmiechem, na jaki było mnie tylko stać usilnie starałem się ukryć przed gospodarzami najmniejsze oznaki narastającego we mnie zakłopotania. Obserwująca z rozbawieniem poczynania synka matka drgnęła wreszcie z drugiego końca rozpalonego słońcem podwórka i przywołała malca dokładnie w chwili, gdy jego rączka rozpoczęła nieuchronną wędrówkę do mojej miski. Chłopczyk posłusznie wstał i w zupie zatopiła się – zamiat jego ubrudzonych paluszków – upuszczona przeze mnie łyżka. Po kolejnej komendzie matki, która bez pośpiechu i bez żadnych oznak nerwowości podeszła do stolika, kilkulatek przysunął się do jego krawędzi i zeskoczył. Pogłaskałem go po czarnej czuprynie. Błysnął promiennym spojrzeniem i odbiegł w stronę swojej starszej siostry. Obserwowałem to ze łzami w oczach. Nie o wzruszenie chodzi, lecz o przyprawy.

IMG_0707

Gospodarz, którego spotkałem na jednej z zapylonych wąskich dróżek w sercu wioski właśnie wytaczał z podwórza swój przewoźny bar. Wielki gar bulionu, obok, za poszarzałą ze starości i brudu szybką, kilka półeczek a na nich poszatkowana kapusta, kiełki, makaron ryżowy, obrane jajka, zielenina, rozdrobnione kawałeczki kurczaka i pojemniki z przyprawami. Soto Ayam. Zupa z kurczakiem.

IMG_0728

Zapachem prowokowała tak bezwzględnie, że poprosiłem o porcję. 41-latek przygotował miskę po czym zaczął ją napełniać garstkami przygotowanych na wózeczku produktów. Spory kopczyk sterczał już wyraźnie ponad krawędź miski – zacząłem się martwić, iż na bulion nie znajdzie się miejsca i że tak naprawdę zamówiłem jakąś dziwaczną sałatkę. Zmieściło się wszystko. Złocisty bulion oraz kopiasta łyżeczka rudo-brązowych przypraw, które natychmiast zabarwiły polewkę i wyposażyły ją w ognisty smak, o którym za chwilę się przekonam. Jeszcze kilka kopel wyciśniętej przez spracowane ręce kucharza limonki i danie było gotowe. Zaproszony na podwórko usiadłem na oczach zdumionej, ale zaciekawionej i pogodnej rodziny sprzedawcy przy opisanym już wcześniej stoliku stając się jednocześnie obserwatorem i celem obserwacji. „Enak sekali” (bardzo smaczne) – powiedziałem dławiąc się drobinkami ognia, które wpadły mi do tchawicy. Przyjazny śmiech podudnił po podwórku. Te czarne drobinki osadzające się na brzegach miski – tłumaczy mi kucharz – to podsmażony, sproszkowany kokos. Byrapa (ile to kosztuje) – dorzuciłem zapewne dość pokracznie kolejne z nielicznych słów, które zdołałem już w miarę opanować. Ale za moje językowe starania zostałem nagrodzony. Kucharz opuszcza na chwilę swój bar na kółkach i zaprasza mnie w stronę domu. Na ganku, ukryta za prowizoryczną ścianką z dykty, mieści się malutka kuchenka. Na dwóch palnikach stoją sporych rozmiarów garnki wypełnione wrzątkiem. Przed nimi siedzi po turecku najstarszy syn gospodarza i zatapiając dłoń w beżowej, gęstej mazi wypełniającej plastikowe wiadereczko miesza ją zamaszystymi, okrężnymi ruchami. Gdy masa jest odpowiednio wyrobiona nabiera jej garść i umiejętnie ściskając palcami wytłacza u góry nieznaczną kulkę, którą natychmiast nakłada na łyżkę i przenosi do garnka wrzucając do bulgoczącej wody. Mimo propozycji nie odważam się spróbować swoich sił i mierzyć z mistrzem.

IMG_0709

Jeden garnek jest już pełen takich wołowych kuleczek – po 15 minutach bakso będą gotowe, by ich skosztować z dodatkiem słodkiego sosu chili. Nie czekam. Ale wiem, że wrócę tu jutro.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s