Wieczorne odkrycia

Kłódki podoczepiane do kładki łączącej krakowski Kazimierz z Podgórzem. Miłosne deklaracje wypełniające najsłynniejsze podwórko Werony. W Suzhou też trafiłem na miejsce pełne śladów czyichś marzeń i wyznań, niewykluczone że już porzuconych, jak kartki, na których zostały spisane.

Czytaj dalej

Reklamy

Wenecja Wschodu

Urodził się i zmarł w mieście uznawanym za jedno z najpiękniejszych na całym świecie. W Wenecji. Gdy w 1276 roku pojawił się chińskim Suzhou był pod takim jego wrażeniem, że szukając najtrafniejszego opisu ówczesnej stolicy jedwabiu skojarzenie wydało mu się oczywiste i uzasadnione: Wenecja Wschodu.

Czytaj dalej

Wśród „rodaków”

W praktyce poza nazwiskiem nie łączy mnie z tym krajem nic. Podejrzewam, że w moich żyłach nie ma nawet kropelki madziarskiej krwi. A jednak, gdy po raz pierwszy przekraczałem granicę węgierską poczułem coś, co trudno zdefiniować. Bo nosząc takie nazwisko przez całe życie czułem, jakbym nosił też na sobie ciuchy przesiąknięte zapachem węgierskiego ogniska.

Czytaj dalej

Lwowski erotyk

Para lśniących, idealnie krągłych piersi zdawała się rzucać wyzwanie. Prowokowała, by wyciągnąć w ich stronę dłonie. Ośmielała. Jestem w obcym mieście – pomyślałem. W obcym kraju. Nikt mnie tu nie zna. A to, że nie jestem ani pierwszym, ani ostatnim? Decyzja jednak zapadła – ulegnę i spróbuję – zwłaszcza, że usłyszałem też pewną obietnicę.

Czytaj dalej

W pogoni za miłością

Rodzina Capuletich z pewnością tam nie mieszkała. Nie jest nawet przesądzone, czy Julia istniała naprawdę. A balkon rozsławiony w dramacie Szekspira o parze romantycznych kochanków został dobudowany do zabytkowej kamienicy tuż przed II Wojną Światową. Ale zakochanym chyba nie wypada tego mówić. Historia i tak świetnie się sprzedaje. Miłość świetnie się sprzedaje. Zwłaszcza w Weronie.

Czytaj dalej

Sklejone życie

Miasto rozkrojone nie tylko na dzielnice. Posiekane podziałami głębszymi niż dno rozpływającej się między jego wyspami i kanałami Sprewy. Rozdarte między światowymi potęgami, wpływami i wartościami. Dziś – sklejone – oferuje podróżnym cały świat w jednym miejscu, pełnym nadających mu tylko charakteru blizn trudnej przeszłości. Oto jak zachwycił mnie Berlin.

Czytaj dalej

„Czarny” szlak

Czarny, bo trudny? W pewnym sensie tak. Dla wielu jest bowiem pełen przepaści zgorszenia. Z szokującymi widokami. Szlak, na którym depcze się po głazach świętości i tabu. Bez wątpienia wytrącający z kolein myśli uczesanych i ugrzecznionych. Prowokujący. I dlatego tak kusząco ciekawy. Warto więc stanąć na krawędzi, krawędzi szlaku „czarnego”, Davida Ćernego, w Pradze.

Czytaj dalej