Opowieść o jednym zdjęciu

Czasami zdarza się spotkać dziecko, w którego oczach znaleźć można tyle dojrzałości, że jej głębia i skala aż przytłacza i wzrusza. W takie właśnie oczy ze zdumieniem i towarzyszącą mi burzą myśli, pytań i emocji wpatrywałem się przez niespełna godzinę w niewiarygodnie zatłoczonej marszrutce. Zrobiłem ukradkiem zdjęcie. I właśnie o nim opowiem.

Czytaj dalej