Wieczorne odkrycia

Kłódki podoczepiane do kładki łączącej krakowski Kazimierz z Podgórzem. Miłosne deklaracje wypełniające najsłynniejsze podwórko Werony. W Suzhou też trafiłem na miejsce pełne śladów czyichś marzeń i wyznań, niewykluczone że już porzuconych, jak kartki, na których zostały spisane.

Czytaj dalej

Chińskie rozmówki…

Jest coś ekscytującego a zarazem przytłaczającego w zderzeniu się ze światem języka i pisma, których nie rozumie się nawet w najmizerniejszym stopniu. Wstrząs jest najdotkliwszy w pierwszych chwilach wyjazdu albo w miejscach oddalonych od turystycznych arterii. Równie dobrze można by wylądować na obcej planecie. Takie były moje pierwsze chwile, gdy opuściłem bezpieczny kokon lotniska w Szanghaju.

Czytaj dalej

Wenecja Wschodu

Urodził się i zmarł w mieście uznawanym za jedno z najpiękniejszych na całym świecie. W Wenecji. Gdy w 1276 roku pojawił się chińskim Suzhou był pod takim jego wrażeniem, że szukając najtrafniejszego opisu ówczesnej stolicy jedwabiu skojarzenie wydało mu się oczywiste i uzasadnione: Wenecja Wschodu.

Czytaj dalej