Koniec świata

Koniec świata. Brzmi fatalistycznie. Złowieszczo. Miałem z nim do czynienia dwukrotnie. I – choć może to ocierać się o przewrotność – były to spotkania krzepiące i podnoszące na duchu. Bajecznie uwalniające od brzemion codzienności. Pozostawiające niedosyt i ochotę na więcej. Oto koniec świata w skandynawskim, norweskim wydaniu – Verdens Ende.

Wbity swoimi poszarpanymi ramionami w cieśninę Skagerrak najbardziej wysunięty na południe skrawek norweskiego Vestfoldu to unikalny punkt widokowy. Mozaika skał wynurzających się z wody niczym grzbiety gigantycznych wielorybów i fantazyjnie poskręcanych fiordów i zatoczek. Wystarczy kilka minut spaceru z pogrążonego w ciszy parkingu, by cieszyć się hipnotycznie i minimalistycznie zaaranżowaną przestrzenią. Tu mrużąc oczy oślepiane refleksami słońca i oddychając głębiej niż gdziekolwiek indziej można przekonać się, że koniec świata wcale nie musi być straszny. A ponieważ to miejsce – i w rzeczywistości – i w wirtualnym opisie – traci w nadmiarze słów – wolę obcowanie z Verdens Ende pozostawić w najbardziej odpowiednim dla niego towarzystwie. W towarzystwie ciszy.

IMG_0591IMG_0593IMG_0594IMG_0624IMG_0617IMG_0604IMG_0614IMG_0632

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s