Indyjska „Wenecja”

Labirynt spleciony z co najmniej tysiąca kilometrów większych i mniejszych kanałów, sięgających po horyzont jezior zasilanych dziesiątkami rzek oraz tętniących życiem lagun, w których słona, morska woda wciska się w ląd. Na pokładzie jednego z tysięcy krążących po rozlewiskach, pływających domów, można obejrzeć jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na ziemi i bajeczną atrakcję południa Indii – Backwaters.

Czytaj dalej

Opowieść o jednym zdjęciu

Czasami zdarza się spotkać dziecko, w którego oczach znaleźć można tyle dojrzałości, że jej głębia i skala aż przytłacza i wzrusza. W takie właśnie oczy ze zdumieniem i towarzyszącą mi burzą myśli, pytań i emocji wpatrywałem się przez niespełna godzinę w niewiarygodnie zatłoczonej marszrutce. Zrobiłem ukradkiem zdjęcie. I właśnie o nim opowiem.

Czytaj dalej

Koniec świata

Koniec świata. Brzmi fatalistycznie. Złowieszczo. Miałem z nim do czynienia dwukrotnie. I – choć może to ocierać się o przewrotność – były to spotkania krzepiące i podnoszące na duchu. Bajecznie uwalniające od brzemion codzienności. Pozostawiające niedosyt i ochotę na więcej. Oto koniec świata w skandynawskim, norweskim wydaniu – Verdens Ende.

Czytaj dalej

Wrzosowe wzgórza

Rozleniwione foki poukładały się na występach skalnych licznie rozsianych w cieśninie Calf Sound rozdzielającej wyspę Man od królestwa ornitologów, Calf of Man. Z bezpiecznych, kamiennych tarasów widokowych sterczącej w samym środku cieśniny wysepki Kitterland obserwowały poruszenie na poszarpanym, sąsiednim brzegu. Niektóre podpływały bliżej. Gdy wynurzały swoje głowy i kołyszącym się na spokojnych falach spojrzeniem wpatrywały się we mnie zaczynałem się zastanawiać, kto dla kogo jest tu w tej chwili większą atrakcją.

Czytaj dalej

Pieniądze to nie wszystko (część II)

Wyjątkowo ciężki dzień pracy – w leśnictwie – kończy się orzeźwiającą kąpielą. Wreszcie można rozłożyć ciało leniwie i beztrosko pozwalając błękitnym, ciepłym falom obmywającym archipelag Andamanów ślizgać się po rozgrzanej skórze. I jeszcze ten przyjemny dotyk wilgotnej ściereczki, którą troskliwy partner pieczołowicie usuwa liczne zabrudzenia. Będzie miał sporo pracy. W końcu ważę blisko 5 ton.

Czytaj dalej

Pieniądze to nie wszystko (część I)

Znana i powszechna wśród turystów technika wynagradzania służby hotelowej. Wychodząc z pokoju, na widocznym miejscu, często na rozbebeszonym łóżku, albo na szafce obok, pozostawia się jakąś monetę lub banknot. Tak też zrobiłem. Gdy po paru godzinach wróciłem z latarni morskiej górującej nad smukłym łukiem wyspy Minicoy, w wysprzątanym nienagannie pokoju, na perfekcyjnie zaścielonym łóżku, czekał na mnie mój pozostawiony przed wyjściem, nietknięty – jak się okazało – napiwek.

Czytaj dalej

Dżentelmen

Jedną z najcenniejszych wartości towarzyszących podróżom jest szansa spojrzenia na życie i zasmakowanie go oczami innych. Im środowisko bardziej odmienne od tego, do którego przywykliśmy, tym spostrzeżenia edukacyjnie bogatsze i bardziej intrygujące. Ale choć obserwowanie tej inności wciąga i ekscytuje – ma też swoje granice. Jeśli nie wychwyci się ich samemu, intuicyjnie – skuteczna korekta nadejdzie z zewnątrz.

Czytaj dalej